Spływ Rospudą

 

W dniach 13-15 września 2010 najbardziej zapaleni kajakarze z IIIB zorganizowali spływ słynną już dziś rzeką Rospudą.

 

Naszą przygodę rozpoczęliśmy u wylotu jeziora Gabraś. Podczas spływu napotkaliśmy wiele przeszkód, których nie dało się pokonać nie wysiadając z kajaku…
Nocowaliśmy w namiotach, "szamę" * przygotowywaliśmy sobie sami. Trzeźwości naszych umysłów i koordynacji psycho-fizycznej pilnowali pani prof. Malicka oraz pan dyrektor Kowalczyk.

 

Ostatni nocleg spędziliśmy w miejscu, gdzie ekolodzy zimą 2007 roku bohatersko bronili Doliny Rospudy przed obwodnicą (niestety jeżdząc jednocześnie po lesie prywatnymi samochodami).
Wyprawę zakończyliśmy na jeziorem Necko. Pogoda tego dnia nie dopisywała. Zaskoczył nas biały szkwał; wodę z kajaków wylewaliśmy wiadrami. Dyrekcja wyprawy została sporo w tyle, a przód miał problemy z GPS-em i popłynął parę kilometrów za daleko od planowanego miejsca zakończenia spływu. Po jakiejś godzinie znaleźliśmy się i wspólnie pojechaliśmy na dworzec w Augustowie. Pokonawszy ostatnią przeszkodę w postaci spóźniającego się dworcowego zegara, dotarliśmy w końcu do Warszawy.

Chłopaki z 3B

http://www.rospuda.pl/

* Dla dorosłych: szama to w slangu młodzieżowym po prostu jedzenie. (Przy okazji polecamy: http://www.miejski.pl/)