Wyjazd integracyjny klas I

 

W dniach 28 września - 2 października miał miejsce wyjazd integracyjny klas pierwszych. Jego celem były Sudety - jedno z największych polskich pasm górskich. Był pełen różnego rodzaju wrażeń i atrakcji. Sukcesem turystycznym było zdobycie najwyższego sudeckiego szczytu - Śnieżki.


Wycieczka rozpoczęła się zbiórką na dworcu we wtorek około 23. Pociąg z kuszetkami przywitał nas dość przyjaźnie, choć niektórzy narzekali na ciasnotę. Spędziliśmy w nim noc i około 9.30 przyjechaliśmy do Jeleniej Góry, gdzie czekał na nas podstawiony autokar.

Rozpoczęliśmy wyprawę do Kletna, a dokładniej do Jaskini Niedźwiedziej. Celu nie osiągnęliśmy. Kierowca poprowadził nas prosto do starej kopalni złota w Złotym Stoku, którą zwiedziliśmy, pod koniec płynąc łodzią zalanym korytarzem. Resztę dnia spędziliśmy już w autokarze, który zawiózł tym razem prosto na miejsce, do Szklarskiej Poręby. Tam w ośrodku "Halny" zjedliśmy kolację i poszliśmy spać.

Następnego dnia, z samego rana pojechaliśmy do Karpacza, skąd z przewodnikiem rozpoczęliśmy całodzienną wyprawę na Śnieżkę. Minęliśmy dwa schroniska, gęstą jak mleko mgłę, ostre podejście na finiszu i w końcu dotarliśmy na szczyt. Tam, w kaplicy św. Wawrzyńca, uczestniczyliśmy we Mszy świętej oraz, już w schronisku, odpoczęliśmy po trudach wędrówki, szykując się do zejścia. Kiedy wszyscy już zeszli na dół, pojechaliśmy do naszego ośrodka, w którym rozpaliliśmy ognisko, bawiąc się przy nim do późnego wieczora. Potem część z nas poszła spać, a część obejrzała film, idąc spać już następnego dnia.

 



Kiedy rano wszyscy wstali, po śniadaniu poszliśmy do parku linowego na Kruczych Skałach. Wśród atrakcji, których doświadczyliśmy, była wspinaczka na ściankę, zjazd na linie, tzw. "tyrolka" oraz przejście po mostach rozpiętych między skałami. Kilkoro szczęśliwców zaliczyło również "wahadło" - ogromną huśtawkę.

Po powrocie z parku, zjediśmy obiad, po którym pojechaliśmy na dworzec. Pociąg z kuszetkami podjechał chwilę potem. Poszliśmy spać, by o 6. rano przyjechać do Warszawy. Wycieczka była jak najbardziej udana, myślę, że wszyscy będą dobrze ją wspominać.

Marek Kudlicki