Dwa razy Mikołaj

 

W poniedziałek, 6 grudnia, całkiem nieoczekiwanie zagościło w naszych murach aż dwóch Mikołajów. I to naraz. Jeden komercyjny, a drugi... prawdziwy! Obaj przyszli w towarzystwie i, rzecz jasna, mieli do rozdania prezenty. Każdy z uczniów miał wybrać jednego z nich, aby od niego - i tylko od niego - otrzymać mikołajkowy upominek.

Niestety - dochodziło do wielu zdrad.

 

Zaczęło się od prezentacji obu postaci. Pan Dyrektor Kowalczyk - który jest również naszym katechetą i z tej racji zna się na rzeczy - przypomniał życiorys świętego Mikołaja biskupa, opowiedział też o pochodzeniu Mikołaja komercyjnego (od krasnoludków). Następnie mogliśmy się im przypatrzeć i stwierdzić, że święty Mikołaj to był naprawdę prawdziwy Mikołaj! (Z IIIa). Zadany nam wybór jednego z nich nastręczał pewne trudności, gdyż Mikołaj komercyjny miał kuszącą ofertę w postaci coca-coli. Jak się później okazało, nie było jej niestety wiele. Zdecydowanie zbyt mało. Kto wybrał świętego Mikołaja, miał prezentów bez liku; wobec tej wielości niejednemu przychodziło dzielić się z innymi... czasem nawet z nauczycielami.