Dzień sportu


Dzień Dziecka, którego daty chyba nie trzeba przypominać, obchodzono w naszej szkole na sportowo. Po kilku pierwszych lekcjach młodzież – wypuszczona z gorących klas – pognała na boisko, ażeby tam zmierzyć się ze swoimi rówieśnikami oraz własną tężyzną fizyczną. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie – jedni pochłonięci byli siłowaniem się na rękę, inni, lubujący się w sportach zespołowych, grali w potocznie zwaną siatkę, kosza i ukochaną przez wszystkich piłkę nożną.

Nie zabrakło również sztafety – tu brawa dla klasy 2A, której udało się zająć pierwsze miejsce w tym – sięgającym swą tradycją do czasów starożytnych – biegu. Dzień zaś został zwieńczony ochłodą w postaci lodów, które zostały rozdane ze specjalną dedykacją od pana dyrektora Tomasza Kowalczyka. Zmęczeni, aczkolwiek zadowoleni, wyszliśmy ze szkoły również wcześniej niż zwykle, by móc cieszyć się już – dla większości – jednym z ostatnich „oficjalnych” Dni Dziecka.



Agnieszka Borowiecka, kl. II B.