Zakończenie roku szkolnego 2010/2011


22 czerwca 2011 r. był najbardziej wyczekiwanym dniem przez uczniów w całej Polsce (licząc od września 2010 r.). Tego oto dnia społeczność szkolna Liceum i Gimnazjum zwieńczyła dziesięć miesięcy morderczej walki (niestety nie zawsze wygranej) o dodatkowy pasek na świadectwie. Jednak dziesięć miesięcy poświęconych z naszego życia na edukację musiało zostać jakoś ukoronowane. Uroczystość związaną z zakończeniem roku szkolnego 2010/2011 rozpoczęliśmy punktualnie o godz. 15:00 Mszą Świętą, w której uczestniczyli dyrektorzy obu szkół, nauczyciele i przybyli z nami rodzice.

Eucharystię celebrowali ks. dr Sylwester Jeż oraz ks. Paweł Stępień. Była to okazja, aby podziękować Bogu za cały rok owocnej pracy, nie tylko tej szkolnej, ale także tej nad samym sobą. Ks. Jeż w swojej homilii zaznaczył, aby zwracać uwagę w codziennym życiu na te najważniejsze owoce – pochodzące od Ducha Świętego (m.in. miłość, radość, pokój, uprzejmość, wierność, czystość, opanowanie). Po zakończeniu Mszy Świętej wyjątkowo zdolna młodzież z naszych szkół odebrała nagrody za szczególne osiągnięcia: naukowe, teatralne, muzyczne czy też sportowe. Wyróżnieni zostali również ci nauczyciele, którzy włożyli w tym roku najwięcej trudu i serca w swą pracę.



Po zakończeniu wręczania nagród, wszyscy zostaliśmy zaproszeni do Podziemi Kamedulskich na krótki zwiastun filmu „Grube ryby” oraz rockowy koncert chłopaków z Gimnazjum.


Na koniec naszej uroczystości nastąpiło wydarzenie najbardziej wyczekiwane. Otóż rozlokowani we własnych klasach, otrzymaliśmy od naszych wychowawców upragniony dokument – świadectwo ukończenia kolejnej już klasy. Po krótkich oględzinach świadectwa pożegnaliśmy się z nauczycielami, koleżankami i kolegami życząc sobie nawzajem udanych wakacji i wyruszyliśmy każdy w swoją stronę.


Po kolejnym wyjątkowym i niepowtarzalnym roku szkolnym dziękujemy dyrekcji, wszystkim nauczycielom i rodzicom za trud włożony w to, abyśmy mogli edukować się w gronie przyjaznym i sprzyjającym rozwijaniu własnych zainteresowań. Nadszedł czas kolejnej dwumiesięcznej rozłąki, lecz chyba każdemu potrzebnej, aby pozyskać sił fizycznych i psychicznych na kolejny, ciężki – dla niektórych najtrudniejszy, bo maturalny – rok. W takiej sytuacji nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć wszystkim owocnych wakacji, pełnych radości i spokoju, jednakże z nutką szaleństwa. I żebyśmy wszyscy wrócili cali, zdrowi i stęsknieni za naszą szkołą 1 września 2011 r.



Bogumił Wasiewicz, kl. II A.