"Niepokonani", czyli rzecz o pragnieniu wolności


Z okazji Dnia Niepodległości wszyscy uczniowie naszego zespołu szkół mieli dużą przyjemność zobaczyć film „Niepokonani”, wyreżyserowany przez Petera Weira. Film ten opowiada o brawurowej ucieczce więźniów z łagru w głębi Syberii. Całość jest oparta na faktach. Główny bohater, Janusz, był Polakiem skazanym na 20 lat łagrów za rzekome szpiegostwo. Oskarżyła go o nie jego własna żona zmuszona do zeznań długotrwałymi torturami.


Dzieło ukazuje straszne życie ludzi w gułagu. Wielu więźniów nieustanna walka o przetrwanie pozbawiła jakichkolwiek ludzkich uczuć. Nie stracił ich jednak główny bohater. Posiadał też pewną „przydatną słabość – dobroć”, bez której prawdopodobnie nie udałoby mu się zebrać towarzyszy do ucieczki.

alt



„Niepokonani” zostali nakręceni bardzo starannie i z dużym sercem. W filmie ludzie mówią głównie po angielsku, ale można również usłyszeć wypowiedzi po polsku i po rosyjsku. Zdjęcia wywarły na mnie duże wrażenie, a muzyka i gra aktorów stoją na przyzwoitym poziomie.

Myślę jednak, że w tym artykule zamiast recenzować film (czego zresztą nie umiem robić, bo nigdy nie interesowałem się kinem), należy przede wszystkim odpowiedzieć na pytanie, dlaczego akurat ten film został włączony uczniom z okazji Dnia Niepodległości? Moim zdaniem „Niepokonanych” wybrano dlatego, że pokazują prawdziwą wartość wolności, cenę jaką czasem trzeba za nią zapłacić oraz to, jak można ją zmarnować. Główny bohater na stwierdzenie, że wielu z towarzyszy ucieczki zapewne przypłaci ten marsz życiem, odpowiedział tylko: „Umrą, jako wolni ludzie”. To właśnie to pragnienie wolności porywało Polaków do tylu powstań i heroicznych walk na wszystkich frontach w celu wyzwolenia kraju. Największe wrażenie wywarła na mnie scena przedstawiająca dotarcie uciekinierów do granicy ZSRR, której nie przekroczył wielokrotny morderca i kryminalista, Rosjanin Valka. Mimo że w drodze planował już wyjazd do USA po opuszczeniu komunistycznej ojczyzny, to przy granicy stwierdził, że tyle już lat spędził w niewoli, że nie wie, co zrobić z wolnością. Został więc, żeby dalej się włóczyć i prawdopodobnie za jakiś czas trafić do kolejnego łagru.

























Film kończy wyliczenie najważniejszych wydarzeń, które nastąpiły po zakończeniu II wojny światowej. Ostatnia scena ukazuje Lecha Wałęsę wstającego od Okrągłego Stołu i podpis: "1989 - wolna Polska". Cieszymy się tą wolnością od ponad dwudziestu lat. Warto jednak zadać sobie pytanie, czy zawsze umiemy z niej właściwie korzystać, czy potrafimy wykorzystać szansę, jaka została nam dana, czy nie marnujemy jej, jak zrobił to Valka.


Ignacy Korytko, kl. I A.


Zdjęcia zostały pobrane ze strony: http://www.kinomaniak.pl/