Lekcja historii w Muzeum Więzienia Pawiak



W piątek 25 maja 2012 r. uczniowie klasy pierwszej liceum wraz z opiekunami (p. Arturem Fijałkowskim i ks. Maciejem Wygnańskim) zwiedzili Muzeum Więzienia Pawiak. Jest to miejsce, które ściśle wiąże się z życiem naszego patrona – bł. ks. Romana Archutowskiego. Ks. Archutowski więziony był na Pawiaku w latach 1942-1943. Stamtąd został przewieziony do obozu koncentracyjnego na Majdanku, gdzie zginął 18 kwietnia 1943 r.


Zwiedzanie Muzeum Więzienia Pawiak rozpoczęliśmy od Mszy Świętej, którą odprawił dla nas ks. Maciej Wygnański.  Następnie poznaliśmy historię miejsca, w którym przebywaliśmy. Dowiedzieliśmy się, że historia Pawiaka sięga połowy XIX wieku. Budowę więzienia ukończono w 1835 r. i mieli w nim przebywać więźniowie kryminalni (początkowo tylko mężczyźni). Od 1863 r. trafiali tu więźniowie polityczni. Na Pawiaku więziono polskich patriotów, którzy walczyli z zaborcami, osadzani tu byli również  uczestnicy walk powstańczych, członkowie Rządu Narodowego, a w latach 1939-1944 m.in. polskie elity przywódcze i intelektualne, jak również przypadkowi przechodnie aresztowani na ulicy w trakcie łapanki. W latach okupacji ok. 60 tys. więźniów Pawiaka wywieziono do obozów koncentracyjnych, m.in. do Auschwitz-Birkenau, Ravensbrűck, Gross-Rosen, Majdanka, Stutthofu, obozu pracy w Treblince i do Buchenwaldu. Do dziś nie znamy nazwisk wszystkich więźniów i ofiar tego tragicznego w naszej historii miejsca, kartoteki więźniów uległy bowiem zniszczeniu  21 sierpnia 1944 r., kiedy to Niemcy, uciekając z Warszawy, wysadzili w powietrze cały kompleks więzienny.



Ekspozycja stała Muzeum Więzienia Pawiak w przeważającej części poświęcona jest  czasom II wojny światowej. Mogliśmy zapoznać się z licznymi dokumentami, obwieszczeniami władz okupacyjnych, obejrzeć mapy oraz powstałe w więzieniu pamiątki (np. różańce, pionki do szachów zrobione z chleba, karty do gry), wiersze, rymowanki (niektóre naprawdę na wysokim poziomie) i rysunki. Duże wrażenie zrobiła na nas ściana, na której umieszczono tysiąc fotografii więźniów Pawiaka, a więc zaledwie 1% osadzonych. Przeszliśmy odtworzonym korytarzem więziennym oddziału VII, widzieliśmy też cele z różnych okresów funkcjonowania więzienia, a także celę kwarantanny i celę śmierci. Zostaliśmy zapoznani przez przewodnika z rytmem dnia na Pawiaku, wysłuchaliśmy też fragmentów grypsów w sali, w której zostały zgromadzone przedmioty wydobyte z gruzów więzienia.   Ostatnią odwiedzoną przez nas salą była sala poświęcona historii Drzewa Pawiackiego.  Jest ono niemym świadkiem niemieckich zbrodni, symbolem pamięci. To właśnie na nim tuż po zakończeniu II wojny światowej rodziny pomordowanych oraz „ocaleni” zawieszali tabliczki nagrobne, aby oddać hołd swoim bliskim. Dziś znajduje się ono wewnątrz muzeum, na zewnątrz o tragicznej historii przypomina nam odlew Drzewa Pawiackiego z brązu.  



Po opuszczeniu gmachu muzeum wszyscy w milczeniu stanęli przed owym odlewem. Myślę, że zwiedzanie tego historycznego miejsca wywarło na wszystkich naprawdę duże wrażenie, stąd nie pojawiły się żadne zbędne komentarze. Cieszę się, że wyprawa do Muzeum Więzienia Pawiak jest obowiązkowa dla wszystkich uczniów, ponieważ naprawdę pomaga lepiej poznać biografię ks. Archutowskiego oraz pozwala zdobyć dużo interesujących informacji przez wielu dzisiaj (umyślnie?) pomijanych. Do szkoły wróciliśmy na piątą godzinę lekcyjną, co pokazuje, jak niewiele czasu potrzeba, by przybliżyć się do przeszłości…



Tekst: Ignacy Korytko, kl. I A

Zdjęcia: Maciej Całka, kl. I A