"Viva Cristo Rey!"



Viva Cristo Rey! – z tym okrzykiem na ustach tysiące wierzących mężczyzn ginęło kiedyś za wiarę. I nie działo się to kilkaset lat temu w osnutej mgłami przeszłości. Rycerze Jezusa Chrystusa i Najświętszej Marii Panny z Guadalupe przeciwstawili się walczącej z Kościołem władzy mniej niż sto lat temu… Niezwykła historia walecznych Cristeros, którzy na stałe wpisali się w dzieje Meksyku, właśnie trafiła na ekrany…


14 maja br. uczniowie Zespołu Szkół Katolickich na Bielanach wraz z nauczycielami udali się do Centrum Kultury „Dobre Miejsce” na projekcję filmu „Cristiada”. Była to niezapomniana okazja nie tylko do obejrzenia najnowszej superprodukcji kina latynoamerykańskiego, ale także do chwili refleksji nad istotą wiary katolickiej. Projekcję poprzedziło wprowadzenie Pani Anny Radomskiej, które przybliżyło nam realia Meksyku lat dwudziestych oraz wydarzeń przedstawionych w filmie. Było ono niezbędne do głębokiego przeżycia seansu i uświadomienia sobie tragizmu tamtych wydarzeń. Bezpośrednią przyczyną wybuchu powstania Chrystusowców było wprowadzenie przez liberalny, socjalistyczny rząd restrykcyjnych praw wobec katolików w 1917 r. Polityka gabinetu zdeklarowanego masona Plutarco Elíasa Callesa wyprowadzała antyklerykalne przepisy (np. zakaz noszenia sutanny przez duchownych, zakaz święceń) oraz zakaz sprawowania publicznie obrzędów liturgicznych na terenie kraju. Po płomiennym przemówieniu prezydenta, w którym otwarcie zadeklarował on wolę zniszczenia Kościoła Katolickiego i rzezi jego wyznawców w całym kraju, zaczął się spontanicznie rodzić ruch obrońców Chrystusa. Początkowo miał on charakter pokojowy, lecz po masakrach dokonanych przez wojska rządowe i rozlicznych profanacjach świątyń przerodził się w zbrojny bunt. Zryw narodu nie został w początkowej fazie doceniony przez Callesa, który zbagatelizował zagrożenie. Zorganizowane w międzyczasie liczne oddziały Cristeros dowodzone przez generała Enrique Gorostietę zaczęły odnosić znaczące sukcesy w bitwach i potyczkach z siłami federalnymi. Po niesłychanie krwawych starciach w latach 1926-1929, za pomocą dyplomacji amerykańskiej, doszło do zawarcia ugody pomiędzy katolikami a nowym meksykańskim rządem. Kilkadziesiąt lat później Kościół uznał kilkunastu wojowników Chrystusa za błogosławionych, w tym piętnastoletniego Józefa Sánchez del Río.



Film zrealizowany na podstawie owych wydarzeń jest najdroższym, jak do tej pory, przedsięwzięciem kina latynoamerykańskiego. W produkcję zaangażowani zostali słynni na całym świecie aktorzy, m. in. Andy Garcia (jako Enrique Gorostieta), Eva Longoria (jako Tulita Gorostieta), Oscar Isaac (jako Victoriano Ramirez) i Peter O'Toole (jako ojciec Christopher). Reżyserem został Dean Wright, którego zamysłem był pełen efektów specjalnych i rozmachu spektakl heroizmu. Jego zamierzenia zostały zrealizowane w pełnym zakresie. Wypełnione spektakularnymi walkami i barwnymi potyczkami epizody nie przysłaniają autentycznego przesłania filmu, którym jest miłość do własnej wiary. Wewnętrzne przemiany i dylematy ukazane są jako walka człowieczego strachu z niewzruszoną potęgą Absolutu. Kręcone w malowniczych plenerach sceny refleksyjne stanowiły jeden z najistotniejszych elementów dzieła. Jego akcja oparta jest na wątkach życia dwójki ludzi – błyskotliwego generała  Enrique Gorostiety oraz bohaterskiego nastoletniego Józefa. Obaj pochodzą z kompletnie odmiennych światów, lecz połączył ich wspólny cel – walka za wiarę. Pierwszy z nich ciągle jej poszukuje, a wojna staje się dla niego swoistym wyznaniem wiary. Młody chłopak z kolei to przyszły błogosławiony, który nie wyrzekł się Chrystusa i zginął zamęczony przez wojsko federalne. Oba życiorysy przeplatają się, tworząc jedno spójne przesłanie – za Chrystusa można oddać życie.



Film „Cristiada” to nietuzinkowa propozycja pośród dzisiejszych populistycznych produkcji filmowych. Pomimo że nie wpisuje się w konwencję hollywoodzkiego hitu, a jego dystrybucja jest celowo ograniczana, pozostaje w pamięci widza na długo. Stanowi szablonowy przykład kina wartości, które jest tak potrzebne młodzieży. Ten seans uświadomił nam, że zawsze można stanąć w obronie wiary, a nawet oddać za nią życie.


Tekst: Jan Krajewski, kl. I

Zdjęcia: www.cristiada.pl