Wycieczka do Wilna



altW dniach 28.05 - 2.06 br. uczniowie z klasy II liceum wraz z nauczycielami (p. Arturem Fijałkowskim i p. Ewą Musiałowicz) zwiedzali Wilno. Po całonocnej podróży autokarem i zjedzeniu pysznego śniadania od razu postanowiliśmy zacząć poznawać miasto. Pobyt w grodzie Giedymina zaczęliśmy od Mszy Św. w Kaplicy Ostrobramskiej, rozpoczynając tym samym naszą wileńską wędrówkę śladami św. Faustyny, bł. ks. Michała Sopoćki i bł. Jana Pawła II.


alt


Mieszkaliśmy u sióstr ze Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego. To miejsce szczególne. To właśnie tu znajdowała się pracownia Eugeniusza Kazimirowskiego, który  namalował na zamówienie ks. Sopoćki pierwszy obraz Jezusa Miłosiernego według wskazówek s. Faustyny Kowalskiej. Obecnie w dawnej pracowni artysty siostry urządziły kaplicę. Uczestniczyliśmy także we Mszy św. w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego oraz odwiedziliśmy dom zakonny, w którym mieszkała święta. Tu siostra Faustyna rozmawiała z Panem Jezusem, tu podczas objawień została Jej podyktowana Koronka do Miłosierdzia Bożego, którą to odmówiliśmy przed relikwiami apostołki Miłosierdzia Bożego.


alt

alt


Zwiedzanie miasta rozpoczęliśmy od poznania legendy o założeniu Wilna. Weszliśmy na Górę Zamkową (jest to wzgórze wraz z pozostałościami Zamku Górnego) oraz na Wieżę Giedymina, która jest uznawana za symbol Wilna. Zatrzymaliśmy się także chwilę pod pomnikiem założyciela miasta (monument został wzniesiony na Placu Katedralnym w 1996 roku) oraz pod pomnikiem króla Mendoga.


alt

alt


Wilno to bez wątpienia miasto kościołów. Zwiedziliśmy m.in. Archikatedrę, kościół św. Franciszka, św. Kazimierza, kościół Wszystkich Świętych, jednak największe wrażenie wywarły na nas późnogotycki kościół św. Anny oraz kościół Świętych Piotra i Pawła na Antokolu. Wnętrza kościoła uważane są za arcydzieło baroku.


alt

alt

alt


Odwiedziliśmy także wileńskie cmentarze. Cmentarz na Rossie został założony w 1801 r., tu spoczywa Maria z Billewiczów Piłsudska, matka Józefa Piłsudskiego, u której stóp umieszczona jest urna z sercem marszałka. Udaliśmy się także na Cmentarz Antokolski, bowiem znajduje się tam największa kwatera żołnierzy polskich poległych w wojnie z bolszewikami w latach 1919-1920. W centrum cmentarza została umieszczona Pieta dłuta Stanislovasa Kuzmy, którą wzniesiono ku czci poległych w 1991 r. obrońców litewskiej niepodległości.


alt

alt

alt

alt


W Wilnie podążaliśmy też śladami naszych romantyków, przede wszystkim Adama Mickiewicza. Zobaczyliśmy zrekonstruowaną Celę Konrada oraz słynny napis z III części „Dziadów”: „Gustaw zmarł 1 listopada 1823 roku. Tu narodził się Konrad 1 listopada 1823 roku”, przechodziliśmy obok domu, w którym mieszkał nasz wieszcz, zatrzymaliśmy się chwilę pod pomnikiem Mickiewicza na placyku nad Wilenką. Wokół pomnika umieszczone są płaskorzeźby przedstawiające sceny z „Dziadów”. Z Wilnem związany jest też Juliusz Słowacki. Na Rossie spoczywają ojciec (Euzebiusz Słowacki) i ojczym (August Bécu) poety. Odnaleźliśmy także dom przy ulicy Pilies 22. Na wysokości pierwszego piętra w małej wnęce znajduje się popiersie poety i tablica z napisem: „Tu mieszkał Słowacki”.


alt

alt

alt


Kilkanaście kilometrów od centrum Wilna położone są Ponary, często określane jako kolejny polski Katyń. Stały się one miejscem masowych egzekucji, które trwały od lipca 1941 r. do listopada 1943 r. W ciągu trzech lat w Ponarach zamordowano ok. 70 tys. Żydów i ok. 20 tys. Polaków. Do dziś doły po zbiorowych mogiłach robią ogromne wrażenie.


alt


W Wilnie zwiedziliśmy także Muzeum Ofiar Ludobójstwa. Znajduje się ono w tym samym budynku, w którym w latach 1940-1941 była siedziba NKWD i KGB. Część ekspozycji stanowi autentyczne więzienie KGB. Odwiedzający mogą zobaczyć w nim m.in. stosowane wówczas narzędzia tortur, celę, w której dokonywano egzekucji oraz karcery.


Pojechaliśmy także do malowniczych Trok - miasta wielu kultur. Obok Litwinów mieszkają tu Polacy, Karaimi, Rosjanie i Białorusini. Bez wątpienia główną atrakcją miasteczka jest zamek zbudowany na wyspie największego z jezior trockich. W Trokach skosztowaliśmy karaimskich kybynów, a następnie udaliśmy się do XIX-wiecznej letniej rezydencji Tyszkiewiczów w Zatroczu.


alt

alt


A wieczorami? Uczyliśmy się matematyki i języka polskiego, oglądaliśmy filmy, zorganizowaliśmy ognisko oraz wzięliśmy udział w zabawie przygotowanej przez siostry dla darczyńców hospicjum, które na co dzień prowadzą zakonnice. Kilkudniowy pobyt w Wilnie pozwolił nam bez wątpienia odpocząć od szkolnej rzeczywistości i w miłym towarzystwie spędzić długi weekend. Do Warszawy wróciliśmy późnym wieczorem 2 czerwca.


alt

alt

alt

alt


Zdjęcia: Juliusz Grzybowski, Jan Jastrzębski, Maciej Nachtygal, kl. II