Wigilia szkolna



20 grudnia cała wspólnota szkolna spotkała się ostatni raz przed zabłyśnięciem pierwszej gwiazdy. Uroczysty dzień rozpoczęła Eucharystia sprawowana przez ks. Krzysztofa Jarosza. Z ambony usłyszeliśmy zachętę do odważnego głoszenia anielskiej Nowiny i stawania się autentycznymi Pasterzami Pana, pomimo próby nowego zdefiniowania wiary przez współczesny świat. Na koniec, wraz z serdecznymi życzeniami, celebrans udzielił wszystkim zebranym błogosławieństwa na nadchodzący czas Świąt.


Po Mszy przy długich i suto zastawionych stołach zebrali się zarówno nauczyciele, uczniowie, pracownicy szkoły jak i zawsze wierni absolwenci. W tłumie przemykały twarze dobroczyńców i rodziców. Wspólnej celebracji przewodziła para konferansjerów: Marta Kowalczyk i Janek Krajewski, którzy na początku nawiązali do bogatej symboliki Bożego Narodzenia. Każdy z elementów – od choinki po opłatek, które składają się na tak charakterystyczną dla wszystkich oprawę Świąt, ma swój sens religijny, uświęcony tradycją. Refleksje przeplatane były nastrojowymi kolędami naszej scholi pod przewodnictwem prof. Przemysława Gnatowskiego. Po krótkiej modlitwie wiernych nadszedł czas na życzenia. Na samym początku samorząd szkolny skierował cieple słowo w stronę Dyrekcji i Grona Pedagogicznego. W następnej kolejności pan Dyrektor Tomasz Kowalczyk odczytał parę z licznie nadchodzących na adres szkoły listów, natomiast pan Dyrektor Artur Fijałkowski przemówił do zgromadzonych wierszem ks. Jana Twardowskiego. W poetyckich życzeniach zwrócił uwagę na podstawowy aspekt nadchodzącej uroczystości, jakim jest przyjście Jezusa do ludzkiego serca. Potem zaproszono do dzielenia się opłatkiem. Ten przemiły moment trwał bardzo długo i stworzył niezwykle ciepłą atmosferę, która trwała już do samego końca. Na zgłodniałych czekał ciepły barszcz, krokiety oraz niezliczona ilość ciast i ciasteczek. Schola zachęcała do wspólnego śpiewania, a serdecznym rozmowom nie było końca.



W klimacie pełnym świątecznej magii, wigilia szkolna stanowiła swoiste wprowadzenie w błogosławiony czas, gdy „ludzie gniazda wspólnego łamią chleb biblijny, najtkliwsze przekazując uczucia w tym chlebie…” (C.K. Norwid „Opłatek”)


Tekst: Jan Krajewski, kl. II