Zaćmienie Słońca



W szesnastym rozdziale swojej powieści pt. Faraon B. Prus tak pisał :
A w chwilę później, gdzieś nad świątynią, rozległ się nadludzki głos:
- Odwracam oblicze moje od przeklętego ludu i niech na ziemię spadnie ciemność...
I stała się rzecz okropna: w miarę jak głos mówił, słońce traciło blask. A wraz z ostatnim słowem zrobiło się ciemno jak w nocy. Na niebie zaiskrzyły się gwiazdy, a zamiast słońca stał czarny krąg otoczony obrączką płomieni.
Niezmierny krzyk wydarł się ze stu tysięcy piersi. Szturmujący do bramy rzucili belki, chłopi upadli na ziemię...
- Oto nadszedł dzień sądu i śmierci!... - zawołał jękliwy głos w końcu ulicy.


Dziś  uczniowie pilnie studiujący geografię czy astronomię w szkołach wiedzą dobrze, że opisywane przez Prusa wydarzenia to nie nadzwyczajna interwencja bogów, lecz ciekawe zjawisko astronomiczne. W przedpołudniowy piątek 20 marca uzbrojeni w różnego rodzaju  przyrządy (szkiełka spawalnicze, specjalne folie astronomiczne, zdjęcia rentgenowskie czy przygotowane na lekcji geografii przydymiane szklane szybki) wyszliśmy przed szkolny budynek, aby podziwiać to, co dawniej przerażało naszych przodków - zaćmienie Słońca.