Wycieczka klasy II w okolice Lublina



20 czerwca klasa II liceum zaczęła swoją trzydniową wycieczkę do ośrodka wypoczynkowego Leśna Ryba w Starej Jedlance. Jeszcze przed wyjazdem ze szkoły zaczął padać deszcz. To jednak nie zdołało popsuć dobrych humorów wycieczkowiczów. Jeszcze w Warszawie autokar wypełniły śpiewy i śmiechy. Przy akompaniamencie muzyki klasa dojechała do Lublina, gdzie czekała ją trzygodzinna zabawa w parku wodnym MOSiR.


Zarówno miłośnicy odpoczynku, jak i wodnych szaleństw mogli znaleźć tam coś dla siebie. W tym samym budynku każdy mógł wymienić się doświadczeniami przy smacznym obiedzie. Zabawa w wodzie jeszcze lepiej wpłynęła na samopoczucie klasy. Ostatnim etapem pierwszego dnia wycieczki był obóz Leśna Ryba, w którym wszyscy poczuli się jak w domu. Ciche i urokliwe miejsce znakomicie nadawało się do odpoczynku. Jezioro w pobliżu dodatkowo dostarczało wielu atrakcji. Pierwszy dzień zakończył się zabawami w ośrodku.


Następnego dnia klasa pojechała do Kozłówki, gdzie znajduje się pałac Zamoyskich. Tego dnia po raz kolejny został obalony stereotyp, że muzea są nudne. Spacerując po wspaniałym ogrodzie i zwiedzając tamtejsze budynki oraz sam pałac, wszyscy wręcz pochłaniali bezcenną wiedzę. Ciekawym doświadczeniem było poznanie życia tak znamienitej polskiej rodziny. Zwiedzanie zakończył obiad w restauracji na terenie muzeum. Mało kto powstrzymał się przed zjedzeniem pysznych lodów. Po obiedzie wszyscy wrócili do Starej Jedlanki, aby oglądać mecz Polski z Ukrainą. Kibicowanie przyniosło odpowiedni skutek, bo reprezentacja Polski wygrała 1:0, a krzyk radości było słychać w całym ośrodku. Emocjonujący dzień zakończyło ognisko i długie, nocne rozmowy w domkach.


Ostatni dzień był także pełen wyrażeń. Miłośnicy sportu i wyzwań mogli wykazać się w parku linowym, a inni odpoczywali, pływając w jeziorze lub bawiąc się na plaży. Gdy wszyscy byli gotowi, ruszyliśmy do Lublina. Czekał tam na klasę przewodnik, który oprowadził wszystkich po mieście, opowiadając jego dzieje. Cała klasa była pozytywnie zaskoczona sposobem, w jaki ów Pan przekazał jej wiedzę. Ostatnią atrakcją tego dnia była gra w kręgle i bilard oraz pyszna pizza. Nic tak nie zacieśnia relacji, jak wspólna rywalizacja. Wieczorem wszyscy wrócili do szkoły. Niektórzy zmęczeni, a inni gotowi na kolejną dawkę emocji rozeszli się do domów. Wyjazd ten można uznać za udany. A Leśna Ryba w Starej Jedlance pozostanie miejscem, do którego klasa na pewno zechce wrócić.



Tekst Sebastian Niewęgłowski, kl. II