Pielgrzymka maturzystów na Jasną Górę



W środę 5 października 2016 r. klasa III LO wzięła udział w corocznej pielgrzymce maturzystów do Częstochowy, żeby modlić się o chęć, zapał, motywację i pomoc w nauce do egzaminu dojrzałości. Wyjechaliśmy spod szkoły o godzinie 5:30. Ciemny, chłodny, deszczowy poranek nie zapowiadał udanego wyjazdu. Sama podróż była spokojna, a ciepło autokaru i wczesna pora sprawiły, że wielu z nas pogrążyło się w sennym letargu. Po drodze zatrzymaliśmy się na „tradycyjnego Maka”, by zjeść wczesne drugie śniadanie i zasilić się   pobudzającą dawką kofeiny.


Do miasta dotarliśmy około godziny 9.30. Mieliśmy chwilę na przebranie się i udaliśmy się do auli ojca Augustyna Kordeckiego, w której o godzinie 10.30 odbył się wykład księdza Piotra Pawlukiewicza. Po wykładzie udaliśmy się do Kaplicy Cudownego Obrazu na Mszę Świętą. Byliśmy odpowiedzialni za wszystkie elementy Mszy św. – od powitania biskupa Piotra Jareckiego, który przewodniczył Eucharystii, przez czytania, psalmy, modlitwę wiernych, procesję z darami aż po najbardziej uroczysty (i jak stwierdził nasz wychowawca wzruszający) moment – Akt Zawierzenia Maturzystów Matce Bożej. Podczas całej Mszy św. śpiewem wspierała nas szkolna schola, a wszyscy zgromadzeni chętnie słuchali pieśni i z radością się do nich dołączali. Warto zwrócić uwagę na słowa księdza biskupa, które skierował do nas w swojej homilii. Za jej podstawę posłużył początkowo tajemniczo brzmiący akronim WRPOP. Jednak już po kilku minutach okazało się, że mają to być podstawy naszego myślenia na najbliższy czas – WIARA, ROZPOZNANIE i PROŚBA O POMOC. Po Mszy mieliśmy czas dla siebie, żeby wrzucić coś na ząb, zwiedzić skarbiec, muzeum lub arsenał. Każdy wybrał to, co było dla niego lepsze (a pizza była baardzo sycąca). Ponownie spotkaliśmy się o godz. 15.00 na Wałach Jasnogórskich, żeby udać się na Drogę Krzyżową. Niestety pogoda zepsuła nasze plany, ale jako dzielna klasa i szkoła daliśmy sobie radę i odbyliśmy Drogę Krzyżową w budynku. Za stacje posłużyły nam kontrowersyjne, ale wpadające w pamięć i chwytające za serce obrazy Jerzego Dudy-Gracza. Po zakończonej Drodze Krzyżowej Pan Dyrektor opowiedział nam kilka ciekawostek dotyczących wspomnianych obrazów.


Z Częstochową pożegnaliśmy się o godzinie 16.00. Droga powrotna zaskoczyła nas bardzo pozytywnie. Był czas kontemplacyjnej modlitwy, gdy wspólnie odmawialiśmy różaniec, ale też czas radosnego przeżywania ostatniego klasowego wyjazdu, który wzbogaciły gra na gitarze Dawida i Rafała oraz śpiew innych uczestników. Nasza „playlista” była bardzo zróżnicowana i wspaniale umiliła nam powrót do domów. Około godziny 20 rozeszliśmy się spod szkoły pełni humoru, nadziei i wiary, że nie musimy sami zmagać się z trudem przygotowań do egzaminów maturalnych.



Tekst: Bartłomiej Dulny, kl. III LO